sięgnęłam po większą formę ...przestrzenną ...
odgrażałam się w poprzednich postach, że pójdę drogą krętą i poszłam ...i idę, jak mi drut każe ...
gnę, zawijam, supłam ...obym, tylko nie przegięła ...:)
naszyjnik dla lubiących eksperymentować z materią ...duża forma ...duże wyzwanie...
mozna go giąć do woli wedle własnej inwencji, co więcej pomyślałam, aby twór ów dodatkowo zmieniać za pomocą dołączonych w pakiecie ...rzemieni, sznurków...etc....
jak się bawić, to na całego ...
Dla lubiących formy mniejsze i bardziej zachowawcze... coś takiego...coś małego...
maleńkie tralalalala...
Moc uścisków ślę:)
Podoba mi się idea tego zielonego owijańca;)
OdpowiedzUsuńHeh...no niezłe te wygibaso-zawijasy :)))) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńale masz zajefajnego manekina... :D A biżuteria - to już sama wiesz :))
OdpowiedzUsuń...tak mi sie jakoś sam powyginał, gdy się znudzi posłuży do bardziej "ambitnych" celów hihihi :D
Usuńten duży, to trochę nie moja bajka :P ale pomysł ciekawy :) a drugi - już jak najbardziej ^^ No i ten manekin :)
OdpowiedzUsuńSchrupałabym tego pomarańczowego robaczka, co się przykokonił do rzemyka. Smakowity!
OdpowiedzUsuń