wearable art

poniedziałek, 5 marca 2012

pół roku na blogu ...

Czas leci, nawet się nie obejrzałam, a tu już pół roczku mojej bytności na blogowisku zleciało ...
Powiem jedno, blogowanie wciąga i uzależnia, kto twierdzi inaczej, ten kłamie ...
Pośpiech, ciągły brak czasu, którego wygospodarowanie na spotkania ze znajomymi, jest luksusem ... a tu życie (czyt. postęp cywilizacyjny), w zamian, daje nam namiastkę takich spotkań - w świecie wirtualnym ... bez wychodzenia z domu ... czas, czas, czas ...
Bezcenne jest odwiedzanie Waszych światów, podziwianie pasji i dzieł wszelakich, doznawanie emocji czasem skrajnie odległych ...chwalenie i bycie chwalonym ....
Bez Waszych odwiedzin i tych słów paru, dowodu bytności, blog byłby tworm martwym, ożywa wraz z Wami ... moimi Gośćmi ...
i za ten krótki czas OGROMNIE WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ...










Wczoraj Beatrice z Beatrice biżuteria moją pasją obdarowała mnie wyróżnieniem, przyznawanym blogom do 200 obserwatorów ... Serdeczne Dzięki ...







Jest to moje czwarte wyróżnienie ...i tu tak, jak w przypadku trzech poprzednich wyróżnień, chciałabym obdarować wszystkie blogi, do których zaglądam ..
.ale ...dziś ...wyłamię się... i  wyróżnienie dostają

kaprysia z kapryśnik

Będzie mi miło, jeśli wyróżnienie przyjmiecie :), jeśli, z wiadomych sobie powodów nie zechcecie dołączyć do grona szczęśliwych posiadaczy, zrozumiem i wspaniałomyślnie wybaczę :)


Dziękuję za komentarze post poprzednim postem...


PS. niebawem rozdawajka....





czwartek, 1 marca 2012

ale jaja ... tygielek rozmaitości


Pora na jaja (?)... nie będą to tradycyjne pisanki, lecz takie wariacje na ich temat ... trochę glinki ceramicznej, trochę drutu i sznurka...bez pomysłu się też nie obyło ...
Ozdoby bożonarodzeniowe robiłam na ostatnią chwilę, więc wielkanocne po części czynię już....


Voila


z glinki do zawieszenia lub postawienia












poniższe takie 2 w 1, czyli dwa jajka (a raczej ich kształt) wygięte z drutu, połączone na stałe ... jedno oplecione sznurkiem i wypełnione sizalem, drugie w oplocie z koronki ...jajko/a posiada pętelkę do ewentualnego zawieszenia ...










.....






W moich blogowych wędrówkach, spotykam różnych ludzi, którzy mniej lub bardziej odkrywają swoje wnętrze , dzielą się troskami i radościami dnia powszedniego, prezentują swoje siedliska, rodziny, zainteresowania, talenty ... nieodparcie w czasie tych wirtualnych podróży, towarzyszy mi jedna refleksja, iż ...najważniejsza jest w każdym działaniu, bez względu na zasięg, popularność, czy użyteczność działań owych... najważniejsza jest PASJA ... to ona jest siłą sprawczą, motorem naszych poczynań twórczych, codziennych, zwykłych i niezwykłych ...


i tak, przez przypadek niejako, zostałam matką chrzestną drugiego bloga Ani :) Klinika Piękności u Aninkowo - Drugie życie Barbie , której nową pasją stała się rewitalizacja zniszczonych, zaniedbanych lalek ...




dostałam również wyróżnienie od  ANINKOWO  ...
Wyróżnienie przyznawane jest blogom, które mają mniej niż 200 obserwatorów....
dziękuję Aniu:)



tak, jak w przypadku dwóch poprzednich wyróżnień chciałabym obdarować wszystkie blogi, do których zaglądam ... nie sposób wytypować 3,5 czy 10, wszystkie cenię jednakowo :)




Witam serdecznie nową Obserwatorkę :)


dzięki ogromne za miłe słowa pozostawione przez Was po ostatnim postem:), to dla mnie ogromna radość :):)



sobota, 25 lutego 2012

wieją wiatry, wieją ...

...i wywiały z szuflady, poczynione kiedyś tworki - potworki.
Lubię szalenie eksperymentować, tworzenie biżuteryjnych ozdób, jest dla mnie nade wszystko doskonałą zabawą ... i chyba tak, być powinno, bo w przeciwnym razie ... nic by się nie urodziło ...
Nierozerwalny z moimi eksperymentatorskimi zapędami jest ... słomiany zapał ...zaczynam jedną rzecz, a tu nagle kołacze mi w głowie nowa myśl, nowy pomysł, nie związany kompletnie z tym, co aktualnie robię ... i co ja wtedy czynię odkładam swoje, jeszcze "nienarodzone dziecię" na półkę ( zapominając o nim na czas nieokreślony) i chwytam się nowego pomysłu ...do czasu, aż nie zaświta mi w głowie kolejny ...
Takich rozgrzebanych "zaczątków" mam, hm... całe pudło. Gdy wracam do nich, po czasie (bywa tak, a jakże), z pierwotnego pomysłu pozostaje zazwyczaj tylko wspomnienie ;)

Poczynione czas jakiś temu bransoletki, które po dopięciu łańcuszka mogą pełnić rolę naszyjnika.







W głównej roli wystąpiła masa drzewna, ciekawy materiał eksperymentatorski, ... którą to zastosowałam  również w bransoletce poniżej, obok howlitu i plastrów kokosa ...







Serdecznie dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pod ostatnim postem :)
Pozdrawiam Was gorąco:)

wtorek, 14 lutego 2012

dla równowagi ...

Krótki naszyjnik z dużym modułem z glinki ceramicznej...
inspiracją do zrobienia owego modułu stała się... stara, mocno wychodzona posadzka kościelna ...
marzeniem byłoby, aby moduł ów był równie "wychodzony" ludzkim wzrokiem ...


















ZAPOMINA ...NIE

...kołacząc na dnie
            niepamięci

zapominam obraz osoby
            niezapomnianej

wraca
  trącany

słodkim zapachem
świeżo uwiędnionej cebuli

kroplami
  wody
jednostajnie uderzającej
w skałę z żeliwa

gruchaniem gołębia
żyjącego chwilą

palcem światła
nieśmiało
tykającym wrażeń przeszłych

  kruchych
z których proch tylko

     niepamięci ......

B.U.B



poniedziałek, 13 lutego 2012

sercowe dylematy...

Motyw serca "przyczepił" się do mnie, jakiś czas temu, jak rzep... nie przeczę, takim prosto-skojarzeniowym przyczynkiem ku temu, stały się Walentynki, których nota bene nie obchodzę, i tym to sposobem -  namnożyło się owych serc ...szytych, wyginanych, lepionych....
Cóż, po takim wstępie nie może obyć się bez kolejnych sercowych  prezentacji ... ...


Tym razem  jeansowe szyte (oczywiście ręcznie),  z dodatkami z glinki ceramicznej...


Serca samodzielnie  stojące, mogą służyć np. jako winietka na stół, (ze względu na zastosowany materiał, myślę o nieformalnym posiłku dla dwojga młodych ludzi, studentów), po doczepieniu karteczki (z dowolnym tekstem), może stać się ciekawym dodatkiem lub preludium  do/przed konsumpcją (jakkolwiek tego nie rozumieć:))



















I jeszcze jedno serce, bardzo osobiste...
lata temu mój M. posiłki przygotowywne dla mnie okraszał, takimi  oto wycinankami ...jedno, takie serce udało mi się zachować, powiem więcej, wisiało w kuchni obok mego siedziska...
remont  spowodował czasową migrację serca ...do pudła...
a teraz ma  ONO swoje pięć minut...mocno pożółkło, napis wyblakł, ale co mi po nim ( napisie), skoro mam go w (nomen omen)  sercu ...






................




Jakiś czas temu Alina (Alina life-after), której spodobała się, jak pisała, wykonana przeze mnie broszka, zaproponowała wymiankę. Nigdy tego nie praktykowałam, doświadczenie  zatem w tej materii miałam zerowe, ale co tam, postanowiłam"zaryzykować" :)
Znając talent malarski Aliny, poprosiłam o namalowanie dla mnie obrazka. Alina  w międzyczasie oprócz broszki poprosiła  również, abym uszyła skórzane serce-brelok (prezent dla Córki na Walentynki)...Życzeniom stało sie zadość ...  ze swej strony dorzuciłam jeszcze jedno skórzane serducho-zawieszkę oraz dwie bransoletki...na Florydę poleciały również  zamówione pocztówki z rodzinnym miastem blogowiczki.
A oto śliczny obrazeczek oraz garść biżuteryjnych przydasi, które otrzymałam i za które dziękuję:)








I prezenty, które wysłałam


















Witam serdecznie nowe Obserwatorki :)


Wszystkich zaglądających  i zostawiających dobre słowo pozdrawiam bardzo gorąco :)





środa, 1 lutego 2012

... i stalowe serce ...

Galerię Internetową Artillo, większość blogowiczów zapewne zna ...spora rzesza osób / artystów wystawia tam swoje prace.
Nie wszyscy, zapewne, jednak wiedzą o istnieniu blogu Artillo.pl ... osobiście, też go nie znałam ... do dzisiaj...
Przeglądając pocztę, natknęłam się na  wiadomość, która zmusiła mnie do zajrzenia w to miejce http://artillopl.blogspot.com/ ...muszę przyznać, iż doznałam szoku połączonego z wielką radością...nigdy, bym się nie spodziewała, że KTOŚ,  ( w tym wypadku redagujący blog Artillo ), tak docenią moje prace ....

http://artillopl.blogspot.com/2012/01/bo-ele-artystka-niepowtarzalna.html?showComment=1328098603021#c1253861984764187045


OGROMNE DZIĘKI !


No, to się pochwaliłam :) ... wybaczcie ...

Powyżej moje ostatnie serce, glinka z drutem....