piątek, 3 lipca 2015

to cóż, że ... banalnie ...

    
... chętnie przypomnę sobie zielony domowy azyl, gdy zima pomaluje  pejzaż na swą modłę ...

            mój prywatny punkt ładowania akumulatorów

najfajniesze, w tym "bezładzie", braku stylizacji jest możliwość ciągłej zmiany ...
przestawiania, dokładania ... ot, taki , jak mawia moja latorośl, busz ... 












... zapach kwiatów i ziół ... mała rzecz, a cieszy ... koi,  przywraca równowagę

i tak być powinno ... ulotne mikrochwile, w lwiej części do bólu banalne, budują nasze wnętrze ...  wrażenie po wrażeniu, doznanie po doznaniu, kształy, aromaty, smaki ...


Do miłego :)


środa, 22 kwietnia 2015

b ... jak badyle

bez zbędnej gadaniny ... ujęć parę ...

pokojowo i tarasowo ... niektóre trochę przebrzmiałe poświąteczne dekoracje ...
niektóre całkiem świeże ...










jak widać, nawet zeszłoroczne suche pędy fasoli ozdobnej mogą się przydać ...





 wierzbowe gałązki też nie  zostały zapomniane  ...









tarnina w pełnej krasie :)


Uściski 
















niedziela, 29 marca 2015

a ... jak awokado

... moje własne mini drzewko ...

z pięciu zasadzonych pestek, tylko jedna się przyjęła ... i rośnie, aż miło :)



gdzie się da, upycham po kątach pierwszą wiosenną "zieleninę"







Buziaki:)

PS. główka anioła z poprzedniego postu, to zasuszony pęd dyni :)


środa, 14 stycznia 2015

aniele ...

mój ...
rustykalny, prymitywny





powstały ze starej deski, ubrany w moje marzenia...
ze mną bądź ...




Kto zgadnie, z czego powstała anielska główka ?

Pozdrawiam ( y) :)



czwartek, 4 grudnia 2014

jedną kreską ...

... z drucianej "kreski" ... wygięta Pani Sowa  ...





zdziwiona przygląda się oszalałemu światu, aż wytrzeszczu się biedactwo nabawiło ...
dobrze, że tylko jedno oko zaatakował wirus 2D :)






na wyraźną prośbę dostała przyodziewek, koronkowy fartuszek / przepaskę ...
moi domownicy obstają uparcie przy koronkowych majtasach ... ach, ta męska siła wyobraźni :D







niech im będzie ... grunt, że golizną nie świeci :D



Serdeczności posyłam ***

niedziela, 11 maja 2014

wydeptuję...

moje motto ... nie tylko na dziś ...

intymny świat ( znacie, to posłuchajcie ;)

nie próżnowałam "tfurczo" ( kilka prac na dowód )


























Buziaki :)

wtorek, 4 marca 2014

pora zrzucić futro ...

... no, może i pora, ale kto upartemu zabroni nosić ... na szyi ...

choćby kawałek futrzaka ...








a może, tak z miłości do wiosny ...
bardzo dosłowna deklaracja











Nadrabiam zaległości, czyli moje "candyzowane" wygrane...

już jakiś czas temu u Mnemosyne wygrany  lud urody przecudnej ( klik), aby go zobaczyć i przy okazji odwiedzić blog Mnemo, bo wart uwagi ... jak zajrzycie, to wsiąkniecie :)

i kolejna wygrana u Aliny cudowne prezenty (klik), zobacz i  poznaj Jej pasje, talenty ... zostaniesz tam na dłużej, to pewne ... :)

Dziewczyny raz jeszcze DZIĘKI ***


 
Buziaki :)