... no, może i pora, ale kto upartemu zabroni nosić ... na szyi ...
choćby kawałek futrzaka ...
a może, tak z miłości do wiosny ... bardzo dosłowna deklaracja
Nadrabiam zaległości, czyli moje "candyzowane" wygrane...
już jakiś czas temu u Mnemosyne wygrany lud urody przecudnej ( klik), aby go zobaczyć i przy okazji odwiedzić blog Mnemo, bo wart uwagi ... jak zajrzycie, to wsiąkniecie :)
i kolejna wygrana u Aliny cudowne prezenty (klik), zobacz i poznaj Jej pasje, talenty ... zostaniesz tam na dłużej, to pewne ... :)
... "odkornikowana", jedynie wyczyszczona .. oryginalne malowanie jeszcze z XIX w. ... lubicie takie starocie ... bo ja baaardzo :)
wyjątkowo dużo zdjęć ... ale, tak prosiła, tak się przymilała, że nie mogłam się jej oprzeć ...:) PS ... zdjęcia, jak zwykle u mnie rewelacyjne inaczej ( czyt. gorszych się chyba nie da zrobić ...) Buziaki :)
... zobowiązania załatwione, obietnice spełnione, ( tak mi się przynajmniej wydaje ) obietnice dane innym, bo te dane sobie ... niekoniecznie :), chociaż pracuję nad tym ...
plany ... nie planuję ... wszystko w rękach Opatrzności ... mogę mieć jedynie nadzieję / życzenia / marzenia ... złapać kilka srok za ogon ... tych srok, które wenę niosą ... mniej gderać, chociaż język świerzbi ... chcieć, chociaż się bardzo nie chce ... dostrzegać błysk w oczach ... śmiać się, by młodym pozostać ... płakać, by wrażliwości nie zatracić ... Wam i sobie tego życzę ...*** Na koniec, nietypowo, kilka aranżacyjnych migawek z salonu i ... przedpokoju:)...
powyżej moja ostatnia "ulubienica" - deska, a ściśle spód stuletniej skrzyni :)